Marian Krzysztof Gołębiewski
Radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego
W jaki sposób zdefiniowałby Pan Małą Ojczyznę?
Małe ojczyzny to przede wszystkim rodziny, a rodzina to sens istnienia sołectw, gmin, powiatów i województw. Rodzina, to nasza pierwsza mała ojczyzna, w której wyrastamy, w której uczymy się miłości do tej większej ojczyzny - Polski.
Czy idea Małej Ojczyzny może stanowić osnowę dla budowania szerszego ruchu społeczno - obywatelskiego?
Wspólnota Małych Ojczyzn - tak trzeba było od początku działać. Te wszystkie kłótnie i przepychanki polityczne niczemu dobremu nie służyły i służą. Uważam, że jest to cenna inicjatywa społeczna, którą całym sercem wspieram i jednocześnie apeluję do swoich kolegów o przyłączenie się. Ten ruch społeczny jest potrzebny Rzeczypospolitej.
Jakie powinny być filary takiego ruchu?
Przede wszystkim trzeba unikać ambicji typowych dla części “polityków”, którzy uważają, że tylko oni mają rację i są nieomylni. Trzeba unikać uwikłania się w interesy partyjne, które bardzo często rozmijają się z interesami małych ojczyzn. Poza tym aktywność, chęć pomagania ludziom, rozmowy z mieszkańcami małych ojczyzn i patriotyzm.











































