Łukasz Karolak
Społecznik, student V roku historii na UMK, działa w Krucjacie - Młodzi w Życiu Publicznym, Stowarzyszeniu Katolicko-Konserwatywnym oraz Stowarzyszeniu KOLIBER
W jaki sposób zdefiniowałby Pan Małą Ojczyznę?
Mała Ojczyzna to przestrzeń w której żyję, pracuję. To obszar wspólnych wartości i celów społeczności, która daną małą ojczyznę zamieszkuje.
Czy idea Małej Ojczyzny może stanowić osnowę dla budowania szerszego ruchu społeczno-obywatelskiego?
Obecnie spotykamy się z powszechnym zjawiskiem obrzydzania wszelkiej działalności oraz aktywności społeczno-lokalnej. Ma na to wpływ tzw. “wielka polityka”, która nie spełniając zobowiązań wobec wspólnoty narodowo-państwowej, poważnie skaziła myślenie oraz uczynki, tych którzy byli obdarzeni zaufaniem przez zbiorowości na samym dole. Nowa inicjatywa o ile zaprezentuje się jako zrzeszenie osób, które chcą ten niebezpieczny trend odwrócić - ma przed sobą poważne zadania do wykonania. Tak, z całą pewnością może, niezbędna jest jednak ku temu dobra diagnoza dotychczasowej sytuacji oraz konsekwencja w zakładanych przyszłych działaniach.
Jakie powinny być filary ruchu?
Jako ruch obywatelski należy się skupić na trzech kategoriach osób: wszystkich tych, którzy dotychczas nosili w sobie chęć włączenia się w sprawy społeczne i tego typu aktywność na polu lokalnym jednak z różnych przyczyn (najczęściej natury politycznej, chorych układów) tego nie chcieli zrobić, sprawdzonych dotychczas liderów oraz wszystkich zainteresowaniem rozwiązywaniem problemów małych ojczyzn w oparciu o zrozumienie specyfiki, uwarunkowań poszczególnych obszarów na których przyszło nam żyć i działać wspólnie. RAZEM DLA MAŁYCH OJCZYZN.











































