Skip to: Content | Sidebar | Footer

 

Paweł Skutecki

p.o Prezesa Oddziału Bydgoskiego UPR, były rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego, specjalista w zakresie reklamy i PR

psW jaki sposób zdefiniowałby Pan Małą Ojczyznę?

- Wprost: wspólnota interesów i odpowiedzialności. Przy założeniu okręgów jednomandatowych i konstytucyjnego zakazu deficytu budżetowego na każdym szczeblu administracji, mała ojczyzna byłaby zbiorem osób działających w porozumieniu i we własnym interesie. Oczywiście, w interesie każdej gminy jest sąsiedztwo zamożnych gmin, dlatego nie ma zagrożenia, że daleko posunięta decentralizacja prowadziłaby do zbioru autonomicznych, czy wręcz wrogich sobie jednostek administracji, jak bywa przy obecnym systemie prawnym i fiskalnym.

W sensie ogólniejszym, symbolicznym, małą ojczyzną jest dla mnie kompleks sentymentów, wspomnień i marzeń. O wolności, choćby w skali mikro.

Czy idea Małej Ojczyzny może stanowić osnowę dla budowania szerszego ruchu społeczno - obywatelskiego?

- Przykład choćby Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej pokazuje, że może. Przynajmniej tak długo i tak głęboko, jak na to pozwala bezpieczeństwo zewnętrzne. W realiach Unii Europejskiej jest to moim zdaniem nie do pogodzenia z homogenizacją jaką obserwujemy w sferze wspólnej polityki gospodarczej, fiskalnej, społecznej i każdej innej.

Jakie powinny być filary takiego ruchu?

- Odpowiedzialność, która musi wynikać z autentycznego wpływu na otoczenie. A doraźnie: autorytety, które będą potrafiły udowodnić, że nawet protezy ordynacji jednomandatowej są jedynym rozsądnym wyjściem z impasu, w jaki wpędziła Europę histeria socjal-demokracji.