Skip to: Content | Sidebar | Footer

 

Bogusław Kowalski

Poseł na Sejm RP, były wicemarszałek województwa mazowieckiego

kowalskiW jaki sposób zdefiniowałby Pan Małą Ojczyznę?

Jest to najbliższa okolica miejsca, w którym się urodziliśmy lub mieszkamy. Z całym bogactwem specyfiki kulturowej, obyczajowej, historycznej, przestrzennej itp. Z miejscem tym jesteśmy z reguły silniej związani, jeśli tam dłużej przebywamy. Jeśli pochodzi stamtąd nasza rodzina, mamy tam przyjaciół i znajomych, na tamtejszych cmentarzach znajdują się groby naszych przodków. Bez świadomości związku z Małą Ojczyzną trudno mówić o patriotyzmie narodowym, który bez takiego konkretnego odniesienia staje się zbyt abstrakcyjny.

Czy idea Małej Ojczyzny może stanowić osnowę dla budowania szerszego ruchu społeczno-obywatelskiego?

Organizacje oparte o tożsamość Małej Ojczyzny istnieją i odgrywają dużą rolę w lokalnym życiu społecznym i politycznym. Na dwóch podstawowych szczeblach władzy samorządowej, czyli na poziomie gminy i powiatu skutecznie opierają się dominacji centralnych partii politycznych. Największa liczba radnych na tych dwóch poziomach to kandydaci wybrani z list lokalnych komitetów wyborczych, które właśnie w różny sposób odwołują się do lokalnej wspólnoty. Do tej pory jedyną próbą przeniesienia tego potencjału na poziom wojewódzki i ogólnopolski jest ideologia tzw. regionalizmu, która przeciwstawia interes Małej Ojczyzny centralnej władzy państwowej domagając się przeniesienia jak najwięcej kompetencji z centrum na niższe poziomy. Skrajną odmianą tego nurtu są postulaty wręcz autonomii, jak np. w postaci niektórych organizacji podejmujących działalność na Śląsku. Byłoby bardzo ciekawe i niezwykle pożyteczne z punktu widzenia interesów narodowych stworzenie ruchu, który z miłości do Małych Ojczyzn potrafiłby wywieść wsparcie dla polskiego patriotyzmu i postawy propaństwowej.

Jakie powinny być filary takiego ruchu?

W organizacjach i środowiskach odwołujących się do Małych Ojczyzn jest silnie zakorzeniona niechęć do działalności na szerszym forum. Najważniejszy jest wysiłek intelektualny. Chodziłoby o zdolność do wykreowania takiego zestawy idei i konkretnych argumentów, które uzasadnią potrzebę łączenia się w taki ruch na poziomie szerszym niż powiat. Może w tym pomóc słabość systemu partyjnego, który głównie poprzez sposób finansowania koncentruje się na polityce centralnej zaniedbując województwa, powiaty i gminy z ich problemami i potrzebami. Gdyby taki ruch powstał byłby bardzo cennym elementem rozwoju wspólnoty narodowej.