Wojciech Kwiatkowski
Starosta Powiatu Golubsko-Dobrzyńskiego
W jaki sposób zdefiniowałby Pan Małą Ojczyznę?
- To mój dom, moja rodzina, moje miasto i powiat. Powietrze, którym oddycham, ludzie, których spotykam, Drwęca, którą mam w sercu, przyjaciele z dzieciństwa, szkoła, do której chodziłem, mój kościół i moja parafia, sklep za rogiem, groby moich przodków. To tożsamość i świadomość. To wreszcie patriotyzm, ten zwykły, codzienny, własną pracą wykuwany.
Czy idea Małej Ojczyzny może stanowić osnowę dla budowania szerszego ruchu społeczno - obywatelskiego?
- Oczywiście. Przyznam, że długo czekałem na taki pomysł. To może być antidotum na to całe zło, które obserwujemy w mediach i polityce. To odtrutka na świat skażony agresją i nienawiścią. Mała Ojczyzna brzmi swojsko i miło. Na tym z pewnością można budować. I to trwale.
Jakie powinny być filary takiego ruchu.
- Współdziałanie, zrozumienie, podział ról i… pracowitość. Ponadto uczciwość i patriotyzm. Wielopokoleniowość i szacunek dla tradycji i religii. To na początek wystarczy.











































